62. Oye hombre!
Mmm, cóż, jak dawno mnie tu nie było. Matko niebiańska (nie wzywaj imion świętych na daremno - odzywa się głos cioci w mym wyczerpanym umyśle). Dlaczego jestem takim chronicznym leniem? Brak mi również motywacji w tym co robię, przerażające tkwienie w tym samym bagnie.
Jestem w domu, święta, święta i po świętach. Sylwester za pasem, a ja muszę kupić buty zimowe i kartkę dla kuzynki, która rezyduję en Inglaterra. Jednakże, zabarykadowałam się w mieszkaniu i czytam, czytam - Draculę. Zaczęłam jednak trochę od końca, gdyż rozpoczęłam swą przygodę z klanem Stokerów od kontynuacji słynnej powieści przez potomka Brama. Teraz natomiast pożeram i wysysam soki z "Draculi" - tego pierwszego i jestem oczarowana. Kocham, kocham, kocham. Jednak można zakochać się ponownie w kolejnej odsłonie wampira, o którym tyle się już słyszało i czytało. Czuję się jednak lekko debilnie, z racji tego, iż, gdy tylko widzę krew, bądź ją czuję - mdleję. I co ze mnie za Dracula groupie? Jakaś masakra, wstyd, zacofanie i skaza na honorze. Powinnam schować się w mą mysią dziurę i nie wychodzić z niej dopóki nie przemyślę swych ukrytych lęków. Anywho, gardło mnie boli i myślę, że ma to ścisły związek z Draculą! Och, tak moje chora wyobraźnia generuje cienie w pokoju po zgaszeniu światła. Wyobraźcie to sobie, czad nieziemski ;D. Niestety jak do tej pory same cienie, nic bardziej materialnego, rozpaczam i łkam z tego powodu ;))
Zobowiązałam się primo, do napisała i wysłania zadań do mych szanownych prowadzących (do czego, zmuszona przez Draculę, nie mogę się w żaden sposób ustosunkować - dopóki nie skończę czytać), segondo? (sry za spelling) - do napisania opowiadania dla F., owo opowiadanie ma być erotyczne, , , . . . nosz kur*a ;D i oczywiście po angielsku. Jakże drugi warunek nie sprawia mi zbyt dużego kłopotu, tak mój polot do opowiadań erotycznych jest niezmiernie......no nikły, nikły. Ma ktoś jakieś rady dla biednej mnie? Help.? Stworzę coś, ale aż wstyd bo nie mam koncepcji. HELP.!!
;D
Nadal słucham audiobooków przed zaśnięciem. Tym razem "Małe Kobietki", które po 3 rozdziałach okazały się prototypem jednej z Mang, którą czytam z każdym updatem. Postacie są takie same i wątki podobne, co mnie niezmiernie wczoraj rozbawiło. Japończycy wzorują się na Europie/Ameryce w Mangach, from time to time.
I cóż?
Czas w końcu poobijać tyłek na snowboardzie. ALE jak ja zostawię na tak długo Draculę samego? Ta zniewaga krwi wymaga!
;] un beso dulce! Ciao todos!
Głosuj (0)
